Palec zatrzaskujący to jedna z najczęstszych chorób typowo „przeciążeniowo-zapalnych” ręki. Wbrew obiegowym opiniom problem nie zaczyna się w samym ścięgnie, tylko w otaczających je tkankach — w tzw. troczku A1. To właśnie on puchnie i traci swoją elastyczność. Najczęściej stoi za tym ta sama biologia, którą widzimy w zespole cieśni nadgarstka: zaburzenia hormonalne (szczególnie estrogenowe) oraz przewlekły, niskogradientowy stan zapalny sterowany cytokinami. Z tego powodu palec zatrzaskujący często współwystępuje z CTS.
Najczęściej chorują palec IV oraz kciuk. Pacjent zwykle najpierw czuje ból u podstawy palca po stronie dłoniowej. W tej fazie nie ma jeszcze „zatrzaskiwania” — jest głównie tkliwość, strzelanie, dyskomfort przy chwytaniu, a rano sztywność. Z czasem obrzęk troczka powiększa się na tyle, że ścięgno zaczyna się o niego zahaczać. To moment, w którym pojawia się charakterystyczny objaw zatrzaskowy: palec zgina się normalnie, ale żeby go wyprostować trzeba pokonać bolesny „skok”.
To nie jest „błahostka”, która sama przejdzie. Im dłużej trwa problem, tym bardziej przeciążone stają się ścięgna, a powrót do pełnej sprawności po leczeniu trwa dłużej.
Aby dobrze rozpoznać dolegliwość palca zastrzaskującego, potrzebna jest odpowiednia diagnostyka.
Pierwszym etapem jest zwykle iniekcja sterydowa w okolice troczka A1. W dobrze dobranych przypadkach działa bardzo skutecznie — zmniejsza stan zapalny, redukuje obrzęk i często przywraca płynny ślizg ścięgna. To najprostsza metoda, niewymagająca przerwy w pracy.
Jeżeli objaw jest zaawansowany, nawracający lub steryd nie działa, proponuje się leczenie operacyjne. Zabieg trwa krótko, wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym, przez niewielkie nacięcie skóry (około 1,5 cm). Podczas operacji przecinany jest troczek A1 — struktura, której patologiczne zwężenie odpowiada za objawy. Rozcięcie troczka od razu uwalnia ścięgno i pozwala mu pracować swobodnie.
To jedna z szybszych rekonwalescencji w chirurgii ręki.
• palce II–V – zwykle około 3 tygodni
• kciuk – około 5 tygodni (wynika to z większego udziału kciuka w sile chwytu i precyzji)
Wydłużenie czasu leczenia zdarza się u pacjentów, którzy zgłaszają się późno, z przewlekłym stanem zapalnym lub długo trwającym blokowaniem palca. Im dłużej choroba trwa, tym więcej czasu potrzebuje ścięgno, by wrócić do płynnej pracy po operacji.
Specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu • Chirurg ręki Wrocław • Trzebnica • Oleśnica • Oława • Wołów • Środa Śląska • Dolny Śląsk
Szymon Manasterski lekarz ortopeda