Wykonałem około 230 zabiegów leczenia przykurczu Dupuytrena, zarówno metodą igłową, jak i przez wycięcie zmienionego rozcięgna. Podczas konsultacji pomagam wybrać sposób leczenia, który pasuje do stanu Twojej ręki i planów — pracy, aktywności oraz czasu, jaki możesz przeznaczyć na powrót do sprawności.
Choroba Dupuytrena rozwija się w rozcięgnie dłoniowym, czyli tkance leżącej pod skórą dłoni. Początkowo możesz wyczuć guzek albo twarde pasmo. Z czasem palec zaczyna się przyginać i coraz trudniej go wyprostować. Choroba u każdego postępuje w innym tempie. Sam guzek nie oznacza jeszcze konieczności operacji.
Przyjdź, jeśli zmiana Cię niepokoi, boli albo zaczyna przeszkadzać w codziennych czynnościach. Konsultacja służy sprawdzeniu, co dzieje się z ręką, i ustaleniu dalszego postępowania. Przy bolesnym guzku czasem proponuję miejscowe podanie steroidu, żeby zmniejszyć ból. Nie traktuję tego jako sposobu na zatrzymanie choroby.
Trudność z położeniem dłoni płasko na stole oraz przykurcz środkowego stawu palca (PIP) to ważne sygnały do oceny wskazań do zabiegu. Najważniejsze jest to, jak działa ręka. Wieloletni przykurcz może prowadzić do sztywności stawów, którą trudniej odwrócić nawet po uwolnieniu palca. Warto więc zgłosić się odpowiednio wcześnie, zamiast czekać, aż ręka przestanie być sprawna.
Podczas aponeurotomii igłowej przerywam przykurczające pasmo za pomocą igły. Nie wycinam go. Zabieg odbywa się w znieczuleniu miejscowym, a zmianę ustawienia palca często widać od razu.
Tę metodę chętnie proponuję starszym pacjentom z wolniej postępującą chorobą, którym zależy na krótkim powrocie do codziennych zajęć. Zwykle nie ma rany wymagającej szwów. Przy dużym przykurczu skóra może jednak pęknąć podczas prostowania palca i wtedy potrzebuje opatrunków oraz czasu na wygojenie.
Ważną częścią decyzji jest zaakceptowanie większego ryzyka nawrotu niż po wycięciu rozcięgna. Sprawdzam też, czy przebieg pasma pozwala bezpiecznie zastosować igłę i jakiego wyprostu możemy się spodziewać.
U młodszych, aktywnych osób z pierwotną chorobą częściej proponuję chirurgiczne wycięcie zmienionego rozcięgna, czyli aponeurektomię. Dotyczy to często osób przed 65. rokiem życia, które pracują i uprawiają sport, ale wiek jest wskazówką, a nie sztywną granicą. Zależy nam na możliwie trwałym efekcie i ograniczeniu ryzyka kolejnego zabiegu.
Trzeba przy tym uwzględnić gojenie rany, możliwy ból i dłuższy powrót do pracy niż po uwolnieniu igłowym. W swojej praktyce często wykonuję ten zabieg w znieczuleniu ogólnym; w wybranych przypadkach możliwe jest również znieczulenie miejscowe WALANT.
U wybranych pacjentów z pierwotnymi zmianami głównie w części dłoniowej ręki stosuję wycięcie zmienionego rozcięgna dłoniowego z poprzecznych nacięć, prowadzonych w okolicy naturalnych bruzd skóry. Sposób nacięcia dobieram do położenia zmian, uwzględniając bezpieczeństwo zabiegu i wygląd blizn. Przy zmianach na palcach lub po wcześniejszych operacjach może być potrzebny inny, szerszy dostęp. Szwy zwykle usuwamy po około dwóch tygodniach.
Te dwie pary zdjęć pokazują korekcję uzyskaną podczas zabiegu. Zdjęcie „przed” wykonano po znieczuleniu, a „po” — około pięciu minut później, po uwolnieniu pasma igłą. To bezpośredni efekt zabiegu, nie wynik po wygojeniu ani ocena jego trwałości.
Przed uwolnieniem
Po znieczuleniu miejscowym.
Bezpośrednio po uwolnieniu
Około 5 minut po pierwszym zdjęciu.
Przed uwolnieniem
Po znieczuleniu miejscowym.
Bezpośrednio po uwolnieniu
Około 5 minut po pierwszym zdjęciu.
Zdjęcia opublikowano za zgodą pacjentów. Wynik leczenia i jego utrzymanie są indywidualne.
Dużo zależy od tego, jak długo palec był przykurczony. Jeśli stawy i ścięgna zachowały dobrą ruchomość, po zabiegu może wystarczyć opatrunek i zalecone ćwiczenia. Gdy palec przez lata pozostawał zgięty, samo uwolnienie pasma bywa dopiero początkiem odzyskiwania ruchu.
W takich sytuacjach dobieram rehabilitację, a czasem także ortezę utrzymującą palec w wyproście w nocy. Nie każdy pacjent jej potrzebuje. Kontrole prowadzę osobiście i współpracuję z fizjoterapeutami zajmującymi się ręką. Pacjentom z daleka część kontroli możemy zaproponować zdalnie, jeśli nie jest konieczne badanie na miejscu.
Choroba może nawrócić po każdej metodzie leczenia. Po uwolnieniu igłowym zdarza się to wcześniej — czasem już po dwóch–trzech latach. Po wycięciu rozcięgna efekt zwykle utrzymuje się dłużej, ale konkretnego czasu nie da się obiecać.
Jeśli pasmo jest dobrze wyczuwalne i można je bezpiecznie uwolnić, niekiedy rozważam powtórny zabieg igłowy. W innych przypadkach proponuję operację otwartą. Leczenie nawrotu wymaga szczególnej ostrożności ze względu na blizny i zmienione warunki wokół nerwów oraz naczyń.
Przed każdym zabiegiem omawiamy spodziewany efekt, czas gojenia i możliwe powikłania, w tym uszkodzenie nerwów lub naczyń. Chcę, żebyś wiedział, czego możesz się spodziewać i jak będzie wyglądała dalsza opieka.
Zastanów się, od kiedy narasta przykurcz i w czym najbardziej przeszkadza. Jeśli ręka była już leczona, zabierz dokumentację. Więcej praktycznych informacji znajdziesz w pytaniach i odpowiedziach przed wizytą i operacją, a orientacyjne koszty w cenniku zabiegów ręki.
Przyjmuję prywatnie we Wrocławiu i Wołowie. Sprawdź miejsca przyjęć i umów konsultację.
Więcej informacji: British Society for Surgery of the Hand, Cambridge University Hospitals oraz Lesiak i wsp., 2017 — publikacja dotycząca dostępu operacyjnego. Dobór metod i opieka opisane w artykule dotyczą mojej praktyki.
Autor: lek. Szymon Manasterski
Specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu
Doświadczenie i publikacje
Pytania przed wizytą i operacją · Miejsca przyjęć i kontakt
Specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu • Chirurg ręki Wrocław • Trzebnica • Oleśnica • Oława • Wołów • Środa Śląska • Dolny Śląsk
Szymon Manasterski lekarz ortopeda