Urazy nerwów ręki to jedna z najpoważniejszych, a jednocześnie najczęściej bagatelizowanych konsekwencji ran ciętych i szarpanych. W praktyce widzę dwie główne grupy pacjentów:
osoby, które niedawno doznały urazu z przecięciem nerwu, ale nie zostały prawidłowo zaopatrzone,
osoby, które ranę miały wiele miesięcy wcześniej, lecz czucie i funkcja nie wróciły — mimo zapewnień, że „to samo się naprawi”.
Statystyki z codziennej praktyki pokazują, że uszkodzenia nerwów bardzo często są po prostu niezdiagnozowane podczas pierwszej interwencji w SOR. Bywa też, że lekarz rozpoznaje uraz, ale nie podejmuje próby naprawy, ponieważ nie ma dostępu do sprzętu mikrochirurgicznego albo nie czuje się w tej technice pewnie. Problem polega na tym, że pacjent nie wie o tym na początku, więc przez kolejne tygodnie chodzi od gabinetu do gabinetu, słysząc, że „czucie powinno wrócić samo”. W wielu przypadkach to nieprawda.
Brak czucia lub brak funkcji po ranie — co trzeba zrobić?
Jeżeli po urazie palca, dłoni lub przedramienia dochodzi do nagłej utraty czucia lub ruchu, konieczna jest prawidłowa diagnostyka. Absolutnym minimum jest:
• USG nerwów wykonane przez doświadczonego ultrasonografistę
• EMG, które ocenia przewodnictwo prądu i pokazuje, czy nerw w ogóle przewodzi sygnał dalej.
To nie są badania „opcjonalne”. One decydują o tym, czy mamy jeszcze czas, czy już go nie mamy.
Jeśli USG lub EMG wskazują na przerwanie ciągłości nerwu, oczekiwanie na spontaniczne wygojenie ma bardzo niską szansę powodzenia. W takich przypadkach leczeniem jest operacyjne odnalezienie obu końców nerwu i zszycie ich ze sobą koniec do końca. U wielu pacjentów to wystarcza, aby nerw zaczął odrastać i ponownie unerwiać dystalne struktury.
Kiedy potrzebny jest przeszczep nerwowy
Czasem jednak końce nerwu są od siebie zbyt daleko — szczególnie jeśli od urazu minęło kilka miesięcy, a tkanki się bliznowato zaciągnęły. Wtedy konieczna jest rekonstrukcja z wykorzystaniem przeszczepu nerwu, najczęściej z nerwu łydkowego (nervus suralis). Ten nerw jest pobierany w sposób kontrolowany, a jego brak powoduje jedynie trwałą utratę czucia po bocznej stronie stopy.
Takie rozwiązanie nie gwarantuje stuprocentowego powrotu funkcji sprzed urazu, ale bywa jedyną realną szansą na odzyskanie czucia, części siły lub precyzji ruchów. Bez operacji nerw nie zregeneruje się samoistnie, a struktury, które powinien unerwiać, z czasem zanikają.
Dlaczego zabiegi rekonstrukcji nerwów są droższe
Naprawa nerwu to procedura mikrochirurgiczna. Wymaga:
• optyki powiększającej (mikroskop lub lupy 5–6×),• bardzo precyzyjnych narzędzi mikrochirurgicznych,• ultracienkich szwów (8-0, 9-0, 10-0),• często dwóch operatorów lub asysty wyspecjalizowanej w mikrochirurgii.
To zabiegi bardziej czasochłonne niż większość operacji ręki, dlatego ich koszt jest wyższy. W zamian pacjent dostaje szansę na odzyskanie funkcji, których żadna forma rehabilitacji ani „czekania” nie przywróci.
3000 zł
przy pomocy lup mikrochirurgicznych i światła kolinearnego w znieczuleniu WALANT
2700 zł
W znieczuleniu miejscowym WALANT
Wrocław, Trzebnica, Oleśnica, Oława, Wołów, Oborniki Śląskie, Środa Śląska, Brzeg
Szymon Manasterski lekarz ortopeda