Choroba de Quervaina bywa nazywana potocznie „ręką piastunki”. To określenie trafia w sedno, bo najczęściej dotyka kobiet opiekujących się dziećmi — zarówno młodych mam, jak i babć noszących wnuki. Sporadycznie pojawia się także u mężczyzn, najczęściej u tych, którzy przeciążają nadgarstek na siłowni.
Mechanizm choroby jest podobny do tego, co widzimy w palcu zatrzaskującym. Problem nie leży w samym ścięgnie, tylko w tunelu, przez który ścięgno przechodzi — tzw. I przedziale prostowników. Troczek (czyli „pasek więzadłowy” utrzymujący ścięgna przy kości promieniowej) staje się zgrubiały i sztywny, a błony maziowe wokół ścięgien przerastają i puchną. Ścięgna zaczynają trzeć o zwężoną przestrzeń, co wywołuje charakterystyczny ból przy odwodzeniu kciuka i przy łokciowym zgięciu nadgarstka. U wielu pacjentek ból potrafi być tak ostry, że zwykłe podniesienie dziecka staje się trudne.
Pierwszym etapem leczenia jest zwykle iniekcja sterydowa w bolesny przedział. U części chorych działa bardzo dobrze — redukuje obrzęk błon maziowych i zmniejsza napięcie w obrębie troczka. Problem w tym, że jeśli przeciążenia trwają długo, efekt może być tylko częściowy albo krótkotrwały.
Gdy dolegliwości nawracają, nie ustępują po sterydzie albo trwają od wielu miesięcy, stosuje się leczenie operacyjne. Zabieg wykonuję w znieczuleniu miejscowym WALANT, z użyciem mikrochirurgicznych lup oraz oświetlenia kolinearnego. Cięcie skóry jest minimalne — około 1 cm. Stosuję dostęp poprzeczny, który daje bardzo mało widoczną bliznę i pozwala precyzyjnie uwolnić troczek.
W trakcie operacji troczek I przedziału jest nacinany, dzięki czemu ścięgna odzyskują miejsce do swobodnego ślizgu. To zatrzymuje progresję choroby.
To najczęstsze nieporozumienie w tej chorobie. Sam zabieg nie usuwa automatycznie obrzękniętych i przerosłych błon maziowych — organizm musi zrobić to sam, stopniowo. Jeśli choroba trwała długo przed operacją, pacjent może odczuwać dolegliwości jeszcze przez kilka tygodni lub nawet miesięcy, choć z każdym tygodniem powinno być coraz lepiej.
U części osób, zwłaszcza tych z długo trwającym stanem zapalnym, bardzo dobrze sprawdza się dodatkowa iniekcja sterydowa kilka tygodni po operacji. Pomaga szybciej wygasić stan zapalny i przyspiesza powrót do komfortu.
Zwykle około 4 tygodni. Zależnie od rodzaju wykonywanej pracy i stopnia przeciążenia kciuka możliwe są wcześniejsze lub późniejsze powroty, ale 4 tygodnie to przeciętny, realistyczny czas.
3000 zł
przy pomocy lup mikrochirurgicznych i światła kolinearnego w znieczuleniu WALANT
2700 zł
W znieczuleniu miejscowym WALANT
Wrocław, Trzebnica, Oleśnica, Oława, Wołów, Oborniki Śląskie, Środa Śląska, Brzeg
Szymon Manasterski lekarz ortopeda